Jeszcze dekadę temu auta z USA importowali wyłącznie ci, którzy marzyli o prawdziwym amerykańskim samochodzie. Obecnie coraz więcej można spotkać na ulicach aut, które pochodzą wprost zza wielkiej wody. Co spowodowało, że tak chętnie przesiadamy się na pojazdy kupione za oceanem? Czy jest to opłacalne sprowadzać samochody z tak daleka? Postanowiliśmy to sprawdzić.
Ile jest w Polsce pojazdów z USA?
Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że import aut zza oceanu dotyczy wyłącznie tych osób, którzy chcą mieć prawdziwy amerykański samochód. Tymczasem jest to absolutnie nieprawidłowe myślenie, ponieważ importowane jest absolutnie wszystko. W Stanach Zjednoczonych auta sprzedają marki takie jak Volkswagen, Mercedes, BMW, które świetne znamy z rodzimego rynku. Licytacje samochodów z USA pozwalają na zakupienie jednego z takich modeli za ułamek tej kwoty, jaką trzeba by zapłacić za analogiczne auto w Polsce. Aut z USA w Polsce jest więc sporo więcej niż się na pierwszy rzut oka wydaje, wiele z nich nie różni się bowiem od swoich europejskich odpowiedników.
Dlaczego import pojazdów jest opłacalny?
Proces ten na dobre rozkręcił się wtedy, gdy zmodyfikowano przepisy handlowe i celne pomiędzy USA i Unią Europejską. Opłacalność znacznie zwiększyła się, nic więc dziwnego że w komisach pojawiła się ich cała masa. Dodatkowo w Stanach istnieje bardzo rygorystyczne prawo drogowe, które zabrania dalszego użytkowania auta po wypadku lub kolizji. Czasami zwyczajne wgniecenie drzwi, błotnika lub pęknięcie zderzaka powoduje, że samochód otrzymuje tzw. “salvage title”. Wcale nie oznacza to jednak, że po naprawie tych elementów nie można go normalnie dalej użytkować. Jednak ponownie na ulice USA wyjechać już nie może, stąd można bardzo tanio kupić lub wylicytować takie auto i sprowadzić do Europy.

